
Zdaniem władz miasta: To jest pomóc dla dzieci z Ukrainy… Czyli 400 000 dolarów na niebezpieczny sprzęt, którego żaden rozsądny człowiek nie chciałby mieć na głowie, jak to pomoże jakimkolwiek uczniom? Rzeszów prosi o pomoc Warszawę!
Wypowiedź inspektora Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Rzeszów:
- “Ukraina jest trochę z tyłu, Polska z kolei goni Zachód”… Reszta wypowiedzi znajduje się w publikacji “Absurd cyfryzacji, niebezpieczny sprzęt w rzeszowskich szkołach” (Numer 2).